Prezes Lotniska Warszawa-Modlin Jacek Kowalski ujawnił w rozmowie z dziennikarzami, że Ryanair wesprze mazowiecki port przy finansowaniu budowy infrastruktury tymczasowej, która pomoże niskokosztowym liniom z Irlandii rosnąć w regionie stołecznym.
Inwestycja w terminal powłokowy szacowana jest na około 10 mln złotych. – Planujemy go użytkować przez trzy lata, do czasu wybudowania stałego obiektu, czyli rozbudowy pirsu, obiektu gate'owego, który będzie zawierał także część handlową. Takiej właśnie przestrzeni brakuje u nas – podkreślił Kowalski.
– Może nie będzie to celem samym w sobie, ale pragniemy żeby nas pasażerowie lepiej postrzegali i żebyśmy zeszli z tego 15. miejsca, jeśli chodzi o oceny obsługi podróżnych. Główną tego przyczyną jest właśnie ciasnota w terminalu. Ruch wzrasta dynamicznie, a przestrzeń nie jest duża – wyjaśniał prezes mazowieckiego lotniska.
Kowalski przyznał, że umowa z Ryanair pozwoliła uruchomić procedury przetargowe. – Mamy wizualizacje, wiemy jakie obiekt będzie miał parametry, natomiast przetarg będzie ogłoszony w systemie zaprojektuj i zbuduj. To jest jedna ze sprawdzonych form i nie kłóci się wtedy projektant z wykonawcą – uzasadniał wybór sternik lotniska w Modlinie.
Nadążyć za tempem rozwoju Ryanaira– Staramy się dowieźć, to co ustaliśmy się na spotkaniach roboczych między sobą i niedługo zobaczycie pierwsze efekty w postaci terminala powłokowego i nowych płaszczyzn postojowych. Z naszym największym partnerem, jakim jest Ryanair, jesteśmy w stanie zrobić bardzo dużo, dogadujemy się bardzo dobrze i rozumiemy się wzajemnie, starając się wykorzystać to zrozumienie. To też nam pomaga w przyspieszeniu pewnych procedur. Trzeba pamiętać, że pozyskiwanie środków w bankach jest czasochłonne, a chcemy to zrobić z naszym partnerem bardzo szybko, dostarczyć infrastrukturę tymczasową i pozwolić rozwijać się linii. My staramy się nadążać za tym tempem rozwoju, jakie generuje Ryanair – stwierdził Kowalski podczas ogłoszenia
nowych tras niskokosztowca z Modlina i Lotniska Chopina.
Jak zapewnił mazowiecki port nieustannie pracuje nad innymi rozwiązaniami, które poprawią obsługę pasażera. – Otworzyliśmy nowy ciąg kontroli bezpieczeństwa, których mamy już sześć. Ta przestrzeń do kontroli osobistej podróżnego wygląda już dużo lepiej. W tym miesiącu powinien być ogłoszony przetarg na linię kolejową. Mamy zapewnienie od dyrektora rozbudowy PKP PLK. Znamy się 20 lat i jest słownym człowiekiem, więc jestem dobrej myśli. Pozwolenie na budowę złożyliśmy u wojewody jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, więc też się proceduje. Równolegle niech PKP PLK wybiera wykonawcę i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku wejdą na plac budowy. Myślę, że dwa lata od rozpoczęcia budowy będzie to już funkcjonowało – zadeklarował Kowalski o zapytany o sam dojazd na lotnisko.
Więcej pociągów do Modlina– Rozmawiamy też z Kolejami Mazowieckimi o tym, żeby wieczorem dołożyć kolejne dwa lub trzy pociągi na Lotnisko Chopina. Ostatni będzie odjeżdżać o 2:05, a nasze ostatnie przyloty będą realizowane o godz. 1:15 i 1:20. Słuchamy ludzi, nie wszyscy chcą korzystać z taksówek, dlatego uzgadniamy rozkład z Kolejami Mazowieckimi, z którymi współpracuje nam się bardzo dobrze. Przypomnę, że pierwszy pociąg odjeżdża z Modlina do Warszawy o 4:00, więc praktycznie będzie już bez większych przerw funkcjonować ta komunikacja – tłumaczył Kowalski.
Prezes mazowieckiego portu na koniec wspomniał o autobusach dowozowych. – Modlin Bus był projektem, który upadł ekonomicznie. Teraz mamy Flixbusa i Contbusa, które jeżdżą co pół godziny i świetnie się uzupełniają – dodał sternik regionalnego lotniska.